No to moze zaczne z taka wstawką, słuchy mnie dochdozą z wszytskich 4 stron światowych,że nic nie robie na tym blogu tylko piosenki dodaje ( choc fajne:P) także ten tego zamiast sie teraz uczyc ( bo to powinienem robić) to postanowilem ze cos tu naskrobie, nie wiem ile bo kiepsko z tuszem a drogi teraz no ale noo pisze :D a czego pisze? A no to dlatego, że przeczytalem dziś 3 historie czy moze trzy bajki (jak sama to nazwała) Takiej Jednej :D i kurde przypomnialo mi sie tak dośc dobrze coś czym żyje nadal, choć wydarzyło się to dwa tygodnie temu... Chodzi o wesele na któro zostalem zaproszony jako towarzysz :D czyli taki oo obcy chop :D szczerze mówiąc czekałem na taką chwilę żeby sie właśnie z Tą osobą gdzies wybrac a wesele to dobra okazja, bardzo dobra :P no więc zanim tam sobie poslzismy na wesele \to było spotkanie na rowerkach, któro też miło wspominam. W ogóle te wakacje które się skończyły juz niestety to byly kurde takie monotonne bo kto chciałby dzień w dzień łazić na budowe jak ta menda i zapieprzać do wieczora? także ten tego noo takie wypady jak chocby ten rower byly dla mnie wielką radochą :) a doczepić do tego fakt z Kim sie było to już w ogole ojjjjjejjjj :D juz na tych rowerkach był przedmak tego co może być na weselu bo z Emilką zawsze rozmawia mi sie kapitalnie :) jakos tak nie wiem inaczej sie czuje... pozytywnie inaczej:) i juz wtedy nie chaiałem wracać do domu ale zimno sie zaczeło robić to sie rozeszlismy w dwie strony :P od tamtej chwili czekałem i odlcizałem dni bo wiedzialem ze to wesele to bedzie odjazd.I moze przejdzmy juz do dnia wesela. Zrobie taki duzy krok tygodniowy :P oczywiscie budze sie w sobote i sibie mysle hmmm :D wreszcie ale schdoze na dół i dowiaduje sie ze ide na... budowe :D (tego mi tzreba bylo kurde!) no ale poszedlem i woriclem po 12 i zaczalem sie zbierac jeszcze zeby bylo smiesznie to ubralem sie na glanc gotowy do wyjscia mama mi poprawiala jakis tam krawat czy marynarke nie wiem co i zapolamila taka maścią koszule :D sobie mysle fajnie :D no ale zaraz patrze a na telefonie sms ( marcin przyjdz jednak o 14 30) no to buch spowrotem sie rozebralem i koszule poszla w czystosc :D no i minelo pol gdoziny i poszedlem ide tak przez wies ludzie patrza co sie Szczepek tak odwalił, troche mi sie scmiac chcialo al ciul tam:Di dochdoze juz do domu Panny od wesela i kurde taki troszke dreszczyk pierwszy krok w jej domu, drzwi otworzyłą mi Gabrysia - siostra Emilki :D i zaprowadzila na gore , mał osie nie zabiłem na schodach (nic do nich nie mam) ale jakios nie moglem rownowagi na nich złapać. Wparowałem na gore a tam Sabina lata Emilka lata :d jak pszczoły :D:D sie zebrać nie mogły ale jak to kobiety :D Rafała poznalaem fajny gosc od pierwszego uscisku ręki a bylem ciekawy jak my to sie dogdamy ale nie bylo zle ;P " Pojechalismy nad staw..." sory:D pojechalismy do ksociola na msze tam sobie siedizlem w jeden łąwce z Emilka :D zauwazylem jak smiala z fryzury jakiegos dziadka :D i potem jak tez jej sie usmiech pojawil jak jakis zul wparowal do Kościola :D po Mszy podjechalismy na sale i tam miala odbyc sie zabawa... troche smiechu przed sala troche smeichu na obiedzie... Emilka zjadla chyba z 3 talerze rosołu i 5 gałek ziemniaków bylem zachwycony skad ona mataki spust :D a tak owaznie to dziubała jak ptaszynka jakas, i juz mialem ochote zjesc za nią ale nie bylo co :P potem zaczela sie zabawa i kurde poczatek, co chyba nie tylk oja odczulem byl jakis taki smętny bardzo, trudno bylo zlapac jakis wspolny temat ale nie minela mała chwila i sie zaczął odjazd :D czyli to o czym myslalem jak poszlismy w tabny to zakonczylismy o 5 jako jedni z ostatnich, bawilibysmy sie dłuzej ale orkiestra spakowala gnaty i poszla sobie spac... ale wróciłbym jeszcze do jednego wydarzenia :D Otóż gdzies tak nie wiem kolo 1? moze2? moze3? nie wiem nie sledzilem czasu poszedlem sobie z Emilka pod sale na takie ławeczki porozmawiac...i kurde musze sieprzznac ze cos takiego to chyba jeden z fajnieszysch momentów wesela... cisza spokoj... i sobie siedze ja i Emilka i rozmawiamy o wsyztskim.. prawie wsyztskim bo mialem porozmawiac o czyms wiecej ale nie porozmawialem ... nie wiem czego? ale i tak to oczy mgadalismy bylo fajne :)a przed weselem mysallem soboe ze pojdziem ygdzies na spacer ale w sumie na lawkach tez zle nie było. Wesele sie skonczylo, toco dobre zamknelo sie na jakis czas, czas pokaze czy strona ta otworzy sie jeszcze raz.. a mam juz plan zeby to zrobic zeby otworzyc tą "ksiązke" na tej stronie <wesele z emilka> i by przezyć to raz jeszcze ;) pozdrawaiam czytających :D
Dziekuje Emilka :**